Z narodzenia Pana

 

Ze znaczną dozą pewności stwierdzić można, iż tkwi w nas niezmącone przekonanie o posiadaniu rzetelnej wiedzy na temat przyjścia Jezusa na świat. Okoliczności owych narodzin zaczerpnięte z Ewangelii św. św. Łukasza i Mateusza są znane na tyle, by bez zająknięcia wyrecytować, jak to po zaślubinach Maryi z Józefem, „nim zamieszkali razem, stała się Ona brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (Mt 1, 18); wspomnieć o rozterkach Józefa, chcącego oddalić Maryję potajemnie, gdyż „był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie” (Mt 1, 19); przypomnieć o anielskiej interwencji skłaniającej Józefa do weryfikacji swego stanowiska, „aby wypełniło się słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy „Bóg z nami” (Mt 1, 20-23); przytoczyć powód podjęcia przez Józefa decyzji o podróży z Nazaretu w Galilei, do judzkiego miasta Dawidowego, zwanego Betlejem (Łk 2, 1-5); czy opisać kulminacyjny moment wydarzenia – „kiedy (…) nadszedł dla Maryi czas rozwiązania” i „powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie” (Łk 2, 6-7), a Józef nadał mu imię Jezus (Mt 1, 25).

Spróbujmy jednak wzbogacić swą wiedzę o dodatkowe informacje, rozbudowujące tło wydarzeń oraz stwarzające grunt do lepszego zorientowania się w kulturowej i geopolitycznej specyfice tego okresu. Zacznijmy od krótkiego rysu historycznego widzianego przez pryzmat życia i działalności charakterystycznych postaci, wzmiankowanych zaledwie w Ewangelii.

O Herodzie

Kiedy Rzymianie reorganizowali Środkowy Wschód w 63 r. przed Chr., Pompejusz zatwierdził nominację księcia-arcykapłana z dynastii machabejskiej imieniem Jan Hyrkan na zarządcę Galilei, Samarii, Judei i Perei. Hyrkan miał przebiegłego ministra, Ideumejczyka, imieniem Antypater, który umiał zręcznie wykorzystać swoją władzę na korzyść własnej rodziny. Swoim synom, Fazaelowi i Herodowi, zapewnił kluczowe stanowiska w państwie i kiedy Antypatra zamordowano w 43 r. przed Chr, dwaj młodzi ludzie zostali ministrami na dworze Hyrkana.

Fazael padł ofiarą najazdu Partów, po zamordowaniu Juliusza Cezara, który zamierzał spacyfikować ich granice. Herod uciekł do Rzymu i zrobił tam tak dobre wrażenie na Oktawianie (przyszłym Auguście), że otrzymał zadanie odzyskania Palestyny, co udało mu się w 37 r. przed Chr. Z powodzeniem rządził jako król, wasal Rzymu, przez 34 lata. Zbudował między innymi port i bazę rzymską w Cezarei i świątynię poświęconą Augustowi w Samarii.

Jednocześnie chcąc przypodobać się Żydom, którzy nienawidzili go z powodu jego idumejskiego pochodzenia, zbudował wielką świątynię w Jerozolimie. Był znakomitym dyplomatą. Podzielił opozycję niszcząc starą arystokrację – chociaż poślubił należącą do niej księżniczkę Mariamme – i tworząc nową kastę dygnitarzy państwowych. Aby zapewnić swojemu domowi lojalność Żydów, założył proherodiańską partię żydowską „herodianów”; zorganizował aparat biurokratyczny wzorowany na modelu ptolomejskim w Egipcie i umocnił swoją władzę, utrzymując armię najemną i system twierdz (Masada). 

Ryzykowne przedsięwzięcia fatalnie odbiły się na jego stosunkach rodzinnych: spiski, morderstwa i ostatecznie choroba umysłowa (paranoja). Taki był Herod, który był królem, kiedy narodził się Jezus. Jego zazdrość o „króla-rywala” i okrutna rzeź niemowląt w Betlejem zgadzają się z tym, co wiemy o jego charakterze („Przewodnik po Biblii”, Rodzina Heroda – E.M. Blaiklock, s.540).

O Kwiryniuszu

Publiusz Sulpicjusz Kwiryniusz  (ur. ok. 51 r. p. Chr., zm. 21 r.) był rzymskim dowódcą wojskowym i senatorem z czasów początku pryncypatu. Dla chrześcijan postać charakterystyczna, wzmiankowana w Ewangelii św. Łukasza w związku z narodzeniem Jezusa. W 6 r. Kwiryniusz został legatem jednej z najważniejszych prowincji imperium, Syrii. Pod koniec panowania Augusta stacjonowały tam aż cztery legiony. Archelaos, syn Heroda Wielkiego, który wtedy rządził Judeą właściwą, Idumeą i Samarią, odziedziczył po swoim ojcu przede wszystkim wady. W wyniku wielokrotnych skarg ciemiężonej ludności August postanowił zesłać Archelaosa do Wienny w południowej Galii, a jego ziemie przyłączyć wprost do sąsiedniej prowincji syryjskiej. To zadanie miał wykonać Kwiryniusz. Pierwszym posunięciem, jakie z konieczności nasuwało się w związku z opanowaniem nowych ziem, było dokonanie spisu ludności i jej majątków, jak również i prywatnego majątku Archelaosa. Było to niezbędne, ponieważ jego własność prywatna ulegała konfiskacie. Ludność zaś Judei miała odtąd podlegać (jak ludność wszystkich prowincji) rzymskiemu systemowi podatkowemu. Jednocześnie Judea otrzymała regionalnego namiestnika (praefectus) jako zarządcę – pierwszym został Koponiusz. Wiadomość o przygotowaniu spisu wywołała wśród Żydów gwałtowny opór. Arcykapłan Joazar, syn Boetosa, próbował uspokoić wzburzoną ludność, jednak niezadowolenie utrzymywało się i doprowadziło do wybuchu powstania zelotów pod wodzą Judy Galilejczyka. Rewolta została stłumiona przez Rzymian. Po zakończeniu spisu ludności Kwiryniusz pozbawił godności kapłańskiej ówczesnego arcykapłana i na jego miejsce powołał Annasza, syna Setiego. Opis tego spisu przedstawił żyjący w I w. żydowski historyk Józef Flawiusz. Kwiryniusz pozostał namiestnikiem Syrii do 9 r., kiedy to wrócił do Rzymu jako bliski towarzysz Tyberiusza.

Maryja z Józefem zapisują się w spisie ludności przed namiestnikiem Kwiryniuszem – mozaika bizantyjska, Stambuł, Kościół Chora

Ewangelia św. Łukasza podaje, że Jezus narodził się za czasów panowania króla Heroda Wielkiego w Judei, podczas trwania pierwszego spisu ludności, gdy Syrią zarządzał Kwiryniusz. Większość historyków uważa, że Łukasz odnosi się do spisu z 6 r., błędnie umieszczając owo wydarzenie za życia Heroda. Część uważa, że nie pomylił się, lecz wspomniał o wcześniejszym spisie, niezanotowanym u Józefa Flawiusza. O spisie z 6 r. wspomniał natomiast w Dziejach Apostolskich, przytaczając wystąpienie faryzeusza Gamaliela (Dz 5, 37), gdy Apostołowie Piotr i Jan stanęli oskarżeni przed Sanhedrynem.

Narodziny Jezusa

Tylko Mateusz i Łukasz zaczynają swoje Ewangelie od narodzenia Jezusa. Ich relacje wzajemnie się uzupełniają. Opowiadanie Łukasza jest pełniejsze, wiele informacji mogła dostarczyć ewangeliście sama Maryja. Mateusz z kolei więcej uwagi w owym opisie poświęca Józefowi, jego rozterkom, decyzjom i podjętym działaniom. 

Betlejem (w języku hebrajskim dosłownie „Dom Chleba”) – miasto położone 10 km na południe od Jerozolimy i 110 km na południe od Nazaretu – tak znajomo i dźwięcznie brzmi jego nazwa w naszych uszach. Było to rodzinne miasto Rut i Booza, tam urodził się król Dawid. Dla Jezusa nie było jednak miejsca, tylko stajnia i żłób dzielony razem ze zwierzętami. Ponadto o narodzeniu się Króla chwały dowiedziało się tylko kilku skromnych pasterzy. „Stał się ubogi” – słowa Pawła nie były przenośnią. 

Warto zwrócić uwagę, iż znaczenie słowa „gospoda” przytaczanego w Ewangelii św. Łukasza, równie dobrze mogło oznaczać pokój gościnny w jakimś domu, a zwierzęta mogły być trzymane w grocie pod domem.

Kto pojmie miłość Twą?

Być może nie warto, a może i nie wypada nawet roztrząsać szczegółów odciągających od istoty wydarzenia, skoro nie uczynili tego ewangeliści, a prawda przetrwała do dziś. Ziściły się słowa Proroka o przyjściu na świat Syna Bożego, zrodzonego z Dziewicy. 

Okoliczności narodzin Jezusa, pozbawione przepychu i sensacji tak należnych z ludzkiego punktu widzenia władcy, królowi, stanowią dla chrześcijan i w ogóle dla świata nie lada zagadkę, wręcz tajemnicę. Wszak na świat w ludzkim ciele przyszedł Zbawiciel. Przyszedł, by wykonać to, do czego powołał i posłał Go Jego Ojciec. Przez wieki mniej lub bardziej nieudolnie próbowano uchwycić sedno owej tajemnicy, przedstawiając ten fragment realizacji Bożego planu zbawczego człowieka w kantyczkach, kolędach, pastorałkach, jasełkach, słowami prostymi, małymi, opisującymi rzeczy wielkie…

Do szopy, hej pasterze,
Do szopy, bo tam cud!
Syn Boży w żłobie leży,
By zbawić ludzki ród.

O Boże niepojęty,
Kto pojmie miłość Twą?
Na sianie wśród bydlęty,
Masz tron i służbę swą…

Opr. A.Szewczyk /12-2015/

 

 

Kategoria: