Strażnicy charyzmatu

 

Rekolekcje tematyczne "Nasz charyzmat" (2011 rok)

Chwała Panu za ten krótki, ale jakże błogosławiony czas spędzony w Łukęcinie. Był dla nas kontynuacją rekolekcji III stopnia przeżytych latem w Krakowie. Jesteśmy wdzięczni Joli  i Jurkowi Gołdom za zorganizowanie  spotkania o takiej treści i w takiej formie. Uważamy, że temat tych rekolekcji- „Nasz charyzmat”, poruszył wrażliwe punkty, ważne problemy  naszego Ruchu.

Głęboko  przeżyliśmy wspólnotowe Eucharystie, jutrznie i  namioty spotkania. Już od pierwszych chwil odczuliśmy ducha wspólnoty. Z radością witaliśmy zarówno zaprzyjaźnione pary  z rekolekcji w Krakowie,  jak  i nowo poznanych współbraci. Podczas spotkania w kręgu ubogaciły nas świadectwa dowodzące jak wielką  troskę   i zaangażowanie w służbę w Domowym Kościele wkładają małżeństwa, które przeżyły III stopień oazy. Jednocześnie okazało się też, że napotykamy wiele trudności. Wiele zależy od proboszczów, moderatorów kręgów, którzy  nie zawsze rozumieją charyzmat ruchu i próbują modyfikować pracę DK według własnego uznania. Zdarza się też, że pary odpowiedzialne czy też poszczególne małżeństwa zapominają o zasadach ustalonych przez naszego założyciela Sługę Bożego  ks. Franciszka Blachnickiego. Stanęliśmy w prawdzie i przyznaliśmy, że zbyt powierzchownie znamy jego pisma  i należy zgłębiać ich treść, sięgając do źródeł.

Konferencje prowadzącego rekolekcje, moderatora krajowego ks. Marka Borowskiego, uświadomiły nam, że każdy członek Domowego Kościoła jest jednocześnie członkiem Ruchu Światło- Życie powołanym do tego, by w swoim życiu realizować formułę Światło-Życie oraz idee Nowego Człowieka, Nowej Wspólnoty i Nowej Kultury. Ksiądz Marek ujął nas swoją bezkompromisową, odważną, ale też pełną troski postawą w sprawie znaczenia , jakie ma wierność charyzmatowi Ruchu.

Podczas dialogu małżeńskiego mówiliśmy o tym, jak rozumiemy charyzmat bycia w Domowym Kościele, czy traktujemy je jako przywilej czy obowiązek, próbowaliśmy odkryć w sobie dary, którymi możemy służyć wspólnocie. Owocem dialogu było podjęcie wspólnej reguły życia.

Charyzmat Domowego Kościoła jest wielką łaską. Jesteśmy wdzięczni Panu, że pokazał nam właśnie taką drogę wspólnego kroczenia do wieczności. Pragniemy pozostać wiernymi charyzmatowi Ruchu, korzystać z daru, jakim są zobowiązania, nie zaniedbywać kontaktu ze Słowem Bożym, w pełni zaufać Jezusowi,  odkryć swój charyzmat i dzielić się nim.

Kasia i Jarek Nowakowie
DK Chełmno
Parafia św. Józefa

 

W dniach od 30 września do 2 października przeżyliśmy wraz z całą rodziną rekolekcje w Łukęcinie. Zorganizowali je Jola i Jurek Gołda, zaś przewodniczył im moderator krajowy ksiądz Marek Borowski. Miejscem docelowym był klasztor Ojców Paulinów położony w bardzo malowniczym i atrakcyjnym także turystycznie miejscu. Rekolekcje te zorganizowane były z zaleceniem ukończenia wcześniej oazy III stopnia dlatego stanowiły dla nas kontynuację wakacyjnych rekolekcji przeżytych w Kamieniu Pomorskim.

Podstawą fundamentalną wiary jest przyjęcie chrztu i życie zgodnie z zasadami chrześcijaństwa. O tym jak ważne są zasady - przykazania dla chrześcijanina wie każdy z nas, bo to one wytaczają i są fundamentem reguł i działania wszelkich wspólnot chrześcijańskich. Temat tych rekolekcji- „Nasz charyzmat” - brzmiał jak to określił Jurek i Jola Gołda (organizatorzy ), jak powołanie do "stania na straży fundamentalnych zasad ruchu". Krótki, ale niebanalny temat rekolekcji to wezwanie do czegoś większego, to wezwanie do powrotu do korzeni i przywrócenie podstawowego fundamentalnego systemu wartości zgodnie z zasadami jakie wprowadzał Ojciec Franciszek Blachnicki.

Wiemy, że w historii kościoła podejmowano próby rozbudowy i zmiany podstawowych przykazań, wprowadzano interpretacje, wyjaśnienia, a skończyło się to gniewem i oburzeniem samego ich Autora i powrotem do podstawowych i tylko dziesięciu przykazań. Jak jest dziś, czy żyjemy zgodnie z zasadami Domowego Kościoła? Czy wypełniamy reguły i przechodzimy kolejne kroki zgodnie z ich regułami określonymi przez samego założyciela? Wreszcie jakie konsekwencje przynosi ich zaniedbanie i próba pominięcia w kontynuacji realizowanego programu wspólnoty? Na te pytania staraliśmy sobie odpowiedzieć w bardzo krótkim czasie weekendowego spotkania z naszymi siostrami i braćmi pod skrzydłami naszego moderatora krajowego Marka Borowskiego. Nasz moderator pokazał i uświadomił nam swoją osobą, że tu w ruchu i na jego szczycie również toczy się nieustannie walka o prawdę i zasady. Zło nie śpi i atakuje a wszelkie znieczulenie i rozbieżność od podstawowych zasad w wierze jak i w ruchu to wkroczenie na drogę odejścia od prawdy i w konsekwencji od Boga. "Po owocach ich poznacie", te słowa najlepiej określają i obrazują, że ci którzy nie ustają w modlitwie i praktykach chrześcijańskich przynoszą najpiękniejsze owoce i potrafią powoływać kolejne kręgi dając świadectwo swoim życiem i postawą kreowaną przez zasady i przykładne życie w zgodzie z Bogiem. Sztuka wyboru, asertywność wobec "pseudo-dobrych doradców" odnajdujących twoje powołanie niezgodnie z charyzmatem ruchu i konsekwentna realizacja kroków podjętych zgodnie z zasadami ruchu, to podstawowe wytyczne na uświęcanie i rozbudowanie wspólnoty Domowego Kościoła. W świecie pełnym zagrożeń musimy umieć odnajdować właściwe drogi i przyjąć właściwą orientację wobec tego co daje nam współczesny totalnie zdezorientowany i zagubiony od prawdy świat. Musimy iść właściwą wąską drogą, ta która może nie jest wygodna bo wymaga wyrzeczeń i pracy, ale jako jedyna prowadzi najkrócej do właściwego i ostatecznego celu. Tak jak dziesięć przykazań, tak podstawowe reguły i zasady we wspólnocie kościoła domowego i ich przestrzeganie to jedyna i prawdziwa droga do świętości. Na tym poziomie wtajemniczenia w wierze świadectwem wiary jest nie tylko przestrzeganie jej zasad, ale także radykalna ich obrona przed próbą zmian i zafałszowań. Jak to powiedział Jurek na koniec cyt: "Od tej pory jesteście strażnikami charyzmatu naszego ruchu i będziecie bronić i strzec jego fundamentalnych zasad i wprowadzać je skutecznie w życie poprzez osobistą praktykę" k.cyt. Tym zdaniem Jola i Jurek zakończyli króciutki, ale jakże intensywny duchowo czas przepięknych i słonecznych rekolekcji w równie malowniczym Łukęcinie. Dziękujemy tym wszystkim dzięki którym mogliśmy przeżyć ten wspaniały i owocny dla nas czas zbliżania się do Boga i tym samym do siebie. A na to strzeżenie charyzmatu i wiary na co dzień mówimy sobie i wam wszystkim "Szczęść Boże!"

Grzegorz i Barbara
Banderowicz

Kategoria: