Relacja z rekolekcji dla par rejonowych - Rościnno 30.09. - 02.10.2016 r.

 

Rościnno to mała wioska, położona kilka kilometrów od miejscowości Skoki, na uboczu trasy wiodącej z Wągrowca do Poznania. Znajduje się tam neoklasycystyczny pałac wybudowany w 1860 r. przez Prusaków. W 1926 r. majątek został przekazany na własność arcybiskupowi gnieźnieńskiemu i poznańskiemu. W okresie komunistycznym udało się jedynie utrzymać pałacyk, w którym do dziś organizuje się różnego rodzaju rekolekcje. Więcej szczegółów na temat historii Domu Rekolekcyjnego można przeczytać na stronie http://www.roscinno.pl/historia.

Same rekolekcje rozpoczęły się późnym wieczorem zawiązaniem wspólnoty. Zjechały się pary głównie z filii poznańskiej (diecezje: szczecińsko-kamieńska, zielonogórsko-gorzowska, koszalińsko-kołobrzeska, poznańska), a także z filii pelplińskiej (diecezja gnieźnieńska) i filii warszawskiej (diecezja łowicka). Prowadzącymi rekolekcje byli Małgorzata i Tomasz Kasprowiczowie (para filialna) oraz ks. Piotr Listwoń (nasz obecny moderator diecezjalny). Następnie udaliśmy się na kolację, po której odprawiona została Msza święta.

Następnego dnia, po namiocie spotkania, jutrzni i śniadaniu, rozpoczęliśmy zajęcia. Prowadzący przedstawili nam drogę formacji w kontekście Zasad DK. W oparciu o punkt 18. i 19. Zasad wskazali, jak ważne jest zachowanie kolejności przebiegu formacji w kręgach. Dzieliliśmy się świadectwami, które potwierdzały, iż niezachowywanie tej kolejności prowadzi do nieporozumień, konfliktów, a w konsekwencji do rozpadu wiele lat budowanych kręgów. Krótko mówiąc, prowadzenie rodzin wedle powyższych zasad to inaczej budowanie na skale, zaś odstępstwa, to fundament postawiony na piachu.

Następnie omówiliśmy zadania pary rejonowej w świetle punktu 30. i 31d. Bardzo mocno wówczas wybrzmiało twierdzenie, iż my jako para rejonowa jesteśmy odpowiedzialni za nasz rejon i musimy pamiętać, że nie zaprowadzimy naszych podopiecznych w formacji dalej niż na etap, na którym sami jesteśmy.

Przedstawiono nam również, jak ważna jest rola moderatora. Powinien nas on wspomagać w prowadzeniu rejonu, dlatego też ideałem by było znaleźć takiego, który zna i czuje Ruch Domowego Kościoła. Zaproponowano nam, że jeśli jednak nie mamy takiego księdza, to zachęcać dotychczasowych do wyjazdu na rekolekcje organizowane przez Centralną Diakonię Domowego Kościoła.

Po kolacji był czas na zadawanie pytań. Prawie w każdym rejonie ujawnił się problem z realizacją zobowiązań (szczególnie wyjazd na rekolekcje) oraz z odchodzeniem par, czy też rozpadem kręgów. Odpowiedzi nie były jednoznaczne, gdyż nie mogły takowe być. Wszystko bowiem zależy od indywidualnej sytuacji w danym kręgu czy rejonie. Wybrzmiało jednak wyraźnie, jak ważnym etapem jest pilotaż, i że to my, rejonowi, musimy szczególnie zadbać o to, by para pilotująca nowe kręgi była solidnie przygotowana do tej posługi.

Ostatniego dnia omówiliśmy jeszcze zasady wyboru pary rejonowej (pkt. 33b) oraz cechy pary posługującej, na podstawie pkt. 32. Zasad DK. Prowadzący wyraźnie podkreślili, że o naszych następców powinniśmy się modlić już teraz, bo inaczej możemy mieć problem w momencie poszukiwań swoich następców. Na zakończenie pokazano nam jeszcze zdjęcia z przebiegu prac budowlanych w Krościenku.
Po mszy i obiedzie pożegnaliśmy się i rozjechaliśmy podbudowani do swoich domów.

Marcin Szlendak

 

Kategoria: