Pragnę służyć!

 

Decyzja, która jest owocem ponad 20 lat formacji w Ruchu Światło-Życie, ale tak naprawdę podjęta w grudniu ubiegłego roku podczas Oazy Rekolekcyjnej Diakonii. To tam Pan pokazał nam, że nie możemy w miejscu stać, że jeśli jesteśmy na drodze, musimy podejmować każdy trud tej wędrówki. A że jest to droga na której jesteśmy razem, jesteśmy wdzięczni Panu, iż wylewa na nas swoje łaski tak, byśmy niemal w jednym momencie do tej decyzji dojrzeli, więc w jedności małżeńskiej podjęliśmy decyzję o wstąpieniu do Stowarzyszenia DIAKONIA Ruchu Światło-Życie.

I tak oto po raz kolejny mogliśmy wziąć udział w kongregacji osób odpowiedzialnych za formację członków Ruchu Światło-Życie na każdym szczeblu i w każdym stanie. Nasz wyjazd rozpoczął się od nerwówki związanej z awarią auta, poprzez którą uświadomiliśmy sobie, że będą się działy podczas tej Kongregacji bardzo dobre, Boże rzeczy, i szatan chce nam przeszkodzić w dotarciu na nią. Dzięki Dobrym Ludziom, którzy musieli poświęcić swój czas i nadłożyć kawał drogi, w końcu dotarliśmy na Jasną Górę.

Kongregacja rozpoczęła się w piątkowy wieczór od modlitwy uwielbienia, jeszcze w mniejszym gronie, ale już dało się odczuć moc wspólnoty i sam fakt, że modlimy się razem za wszystkich. Za tych co są dziś, za tych którzy jeszcze przybędą na Kongregację, za tych co zostali w domach, ale też za tych, którzy będą głosić konferencje. 

Sobota - od samego rana byliśmy podenerwowani ;-) a wydaje się, że to „tylko” wstąpienie do Stowarzyszenia, niby potwierdzenie tego, co do tej pory robiliśmy, ale z drugiej strony świadome, przed całą zebraną wspólnotą wypowiedzenie słów: „Pragnę służyć”. I już samo wypowiedzenie tych słów jest niesamowitym przeżyciem, a jak jeszcze człowiek uświadomi sobie, co za tymi słowami idzie…
Pragnę… czyli już nie tyle co chcę, ale już coś więcej, pożądam, zabiegam, robię wszystko, nie odmawiam bo przecież pragnę…
Służyć… czyli poświęcać całego siebie, swój czas, swoją wiedzę, swoje emocje dla dobra bliźniego i na chwałę Bożą. I niezależnie od rodzaju służby: czy to jako para animatorska, czy muzyczna, czy to podczas zamiatania podłogi, czy podczas zmywania naczyń, poświęcać całego siebie w tej danej służbie! 

Po uklęknięciu w szeregu wraz z innymi tego dnia błogosławionymi, cała zebrana wspólnota na czele z przewodniczącym tego dnia Nieszporom - ks. Markiem Sędkiem, moderatorem generalnym Ruchu Światło-Życie, wraz z moderatorami filialnymi i diecezjalnymi modliliśmy się słowami „Przybądź Duchu Święty”, prosząc szczególnie o siłę i odwagę do dawania świadectwa Bożego działania w naszym życiu, oraz o odwagę i moc do stania na straży charyzmatu Ruchu Światło-Życie oraz służenia współbraciom zgodnie z wolą Bożą, a nie naszą własną.

I choć zdajemy sobie sprawę, że ta nasza służba w większości będzie trudna, wymagająca dużo poświęceń, przezwyciężania swoich ograniczeń, zapominania o swoim „ja”, ale mając w pamięci zdanie z którym podejmowaliśmy obowiązki pary rejonowej kilka lat temu: „Bóg nie wybiera przygotowanych ale przygotowuje wybranych”, ufamy że Bóg obdarzy nas potrzebną siłą i łaskami do wypełniania tej służby. 

Czcigodny sługo Boży księże Franciszku Blachnicki – wstawiaj się za nami!
Agnieszka i Przemek

Kategoria: