Pożegnanie Basi Kozłowskiej

 

Dzisiaj odeszła do Pana Barbara Kozłowska. Po prostu Basia, żona Wicia, z którym razem przeżyli w małżeństwie 55 lat. Tworzyli jedne z pierwszych kręgów Domowego Kościoła w naszej diecezji. W latach 1988 – 91 pełnili posługę pary diecezjalnej. 

Basia, osoba niezwykła, bardzo skromna ale bardzo radosna, otwarta, serdeczna. Razem z mężem byli dla nas świadectwem pięknego małżeństwa, pięknej miłości małżeńskiej. Byli również świadectwem zaangażowania w Ruchu, nie ustawania w formacji. Przed świętowaniem jubileuszu 50-lecia sakramentu małżeństwa uczestniczyli w rekolekcjach „Duchowość małżeńska” w Krajniku. Można zapytać: po co? Już przeżyli razem 50 lat. Czy jeszcze potrzebne im rekolekcje? A Oni tak właśnie chcieli przygotować się do swojego Jubileuszu. Dane nam było być razem z Nimi na tych rekolekcjach. I widzieliśmy ich gotowość służenia, uczestniczenia we wszystkich punktach programu dnia, również zaangażowania w dyżurach. Nie dawali sobie taryfy ulgowej przynależnej im z racji wieku czy też różnych dolegliwości i chorób. Jesteśmy wdzięczni Bogu za Basię i Jej męża Wicia.

Dzisiaj łączymy się w smutku z Witoldem Kozłowskim. Współczujemy ich rodzinie, Małgosi i Januszowi Modrzejewskim. Składamy serdeczne wyrazy żalu i zapewniamy o modlitwie.

Ania i Darek Porazikowie

 

Basieńko! 

Dzisiaj odeszłaś do Pana, a jeszcze nie tak dawno wspominaliśmy dawne czasy. Jeszcze nie tak dawno wspólnie przeżywaliśmy radosne dni wspólnoty, imieniny oazowe i rekolekcje, na których dałaś piękne świadectwo swojego życia. Świadectwo które pokazało, że wszelkie trudności codziennego życia można pokonać z miłością i nadzieją w Panu. Z wielkim oddaniem i skromnością służyłaś Panu Bogu i ludziom. Co więcej – wspólnie z Wiciem (tak pięknie zwracałaś się do swojego ukochanego małżonka) w postawie ogromnej pokory pełniłaś posługę pary diecezjalnej, pary posługującej w diakoniach, i nie tylko. Twoją dewizą życia była miłość - cierpliwa, łaskawa, pokorna... Dałaś się poznać jako osoba o pogodnym usposobieniu, zawsze uśmiechnięta i optymistycznie nastawiona do świata i ludzi. Wspólnie przeżyliśmy wiele pięknych chwil, a jedną  z tych najpiękniejszych była ta, na którą zaprosiłaś nas wszystkich. Było to Twoje i Wicia 50-lecie sakramentu małżeństwa. Pamiętamy ten dzień, byłaś taka radosna, uśmiechnięta, jednym słowem szczęśliwa, mająca przy swoim boku ukochanego Męża, dzieci, wnuki, prawnuki i przyjaciół.

Bez wątpienia przeżyłaś swoje życie w najpiękniejszy z możliwych sposób. Swoim  charakterem, postawą życiową, poświęceniem dla najbliższych, pogodą ducha, otwartością i życzliwością wobec drugiego człowieka oraz nie poddawaniem się i nie rezygnowaniem w najtrudniejszych ludzkich chwilach, dawałaś innym radość i szczęście.
Smutek, który dzisiaj wszyscy czujemy, jest tylko etapem całego procesu żałoby, a uczucia żalu i pustki przeminą, gdy przywołamy Ciebie w swoich wspomnieniach i nadziei, że mamy wspaniałą orędowniczkę u Pana w niebie.

Krysia i Zbyszek Zawalowie

                               

Drogiemu Witoldowi Kozłowskiemu, Małgosi i Januszowi Modrzejewskim oraz całej Rodzinie wyrazy głębokiego współczucia, słowa pocieszenia i zapewnienia o modlitwie z powodu śmierci Basi Kozłowskiej składają

Rodziny Domowego Kościoła

Uroczystość pogrzebowa  Basi Kozłowskiej odbędzie się 20 października br. (czwartek) w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej przy ul. Lwowskiej w Szczecinie:
godz. 13:30 Nabożeństwo z wystawieniem
godz. 14:00 Msza święta 
Po Mszy św. przed kościołem podstawione będą dwa autokary dla osób, które będą miały życzenie  uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej na cmentarzu. Po ceremonii autokary wrócą pod kościół.

Kategoria: