Posługiwać na rekolekcjach czyli być rozmodloną diakonią

 

Oaza Rekolekcyjna Diakonii Rekolekcyjnej I stopnia (2012 rok)

W dniach 10 – 15 lutego 2012 uczestniczyliśmy w rekolekcjach. Celowo piszę „uczestniczyliśmy”, gdyż w ostatnim czasie prowadziliśmy kilka rekolekcji i okazało się, że prowadzenie a uczestniczenie to nie to samo.

Otóż w celu naszej formacji permanentnej czyli nieustającej, do jakiej jesteśmy zobowiązani będąc w Domowym Kościele, przeżywaliśmy Oazę Rekolekcyjną Diakonii Rekolekcyjnej I stopnia czyli znany w skrócie ORDR I.

Rekolekcje te były prowadzone w Rościnnie przez parę filialną filii poznańskiej Kasię i Pawła Maciejewskich oraz ks. Tomasza Opalińskiego. Razem z nami uczestniczyły małżeństwa z Polski (głównie z naszej filii) oraz z naszej diecezji Ania i Hubert Kowalewscy oraz Asia i Marek Proniewicz.

Będąc odpowiedzialnymi za Diakonię Rekolekcyjną i przygotowanie rekolekcji chcieliśmy się dowiedzieć na czym ma nasza posługa polegać.

Ponadto, do tej pory prowadziliśmy rekolekcje opierając się na naszych doświadczeniach zaczerpniętych z obserwacji i rad par moderatorskich, prowadzących rekolekcje, w których uczestniczyliśmy oraz z podręczników.

Teraz uzyskaliśmy wiedzę jak należy prowadzić oazy, jakimi kryteriami kierować się przy kwalifikowaniu chętnych na rekolekcje, jak przygotować ośrodki, jak powinny być przeprowadzone poszczególne stałe części dnia na oazie i wiele, wiele jeszcze innych bardzo przydatnych wiadomości w odniesieniu do Diakonii  Rekolekcyjnej i prowadzenia oaz.

Mieliśmy również możliwość w każdym dniu uczestniczenia w Eucharystii, w której duży nacisk kładziono na poprawność służby liturgicznej pełnionej głównie przez mężczyzn przy ołtarzu i kobiet przy przygotowaniu komentarzy, modlitwy powszechnej i śpiewaniu psalmów. Przykład do stosowania na rekolekcjach.

Ponadto posługująca w diakonii muzycznej Kinga Drozda wspaniale wprowadzała nas w Liturgię Godzin, tłumacząc pokrótce czym jest, dlaczego modlimy się rano jutrznią, w ten a nie w inny sposób.

Przed każdą mszą przygotowywała nas do Liturgii Słowa sygnalizując jej główne myśli i tłumacząc dobór takich a nie innych pieśni liturgicznych. Cierpliwie też  uczyła nas śpiewu wcale niełatwych pieśni. Z taką posługą diakonii muzycznej spotkaliśmy się tylko u Kingi a niewątpliwie była to bardzo pomocna forma dla wszystkich uczestników rekolekcji.

Wspaniałe kazania głosił ks. Tomasz wzbogacając je w przeróżne rekwizyty ale jakże pomocne w przyswojeniu podawanych treści.
Podkreślano również wagę pogodnych wieczorów niezbędnych do zawiązywania wspólnoty, inspirujących rodziców do zabawy z dziećmi, podkreślających tematykę dnia.
Niezmiernie istotne jest (i to było bardzo podkreślane) zachowanie zgodności programu rekolekcji z podręcznikami wydawanymi przez Ruch, tym co opracował ks. Franciszek Blachnicki, Jego wizją i zamierzeniami.

Nie należy prowadzić wg własnych pomysłów, dodawać swoich wersji, tworzyć nowych programów. A posługujący na rekolekcjach nie mają być kadrą kierowniczą ale rozmodloną diakonią.Wszystko niby jasne i znane, ale usłyszane jeszcze raz, zaakcentowane, przemodlone i przeżyte utwierdziło nas w słuszności i konieczności przeżywania kolejnych rekolekcji formacyjnych po I, II i III st. ONŻ, oraz ORAR I i II st. proponowanych przez Ruch Światło-Życie. Dziękujemy Bogu za ten czas przeżyty w Rościnnie.

Ania i Darek Porazik

Kategoria: