Po Dniu Skupienia Diakonii Wyzwolenia

Skąd czerpać siły do służby?

Myśl, pytanie, inspiracja tworzenia życiowych wzorców - cokolwiek by to znaczyło, pozostaje „mottem” wszelkich działań w diakonii: skąd czerpać siły do służby…?

Sobotnie przedpołudnie 24 listopada 2012 roku; plebania i neogotycki kościół p.w. św. Stanisława Kostki przy placu św. Matki Teresy z Kalkuty na Grabowie. Piękne miejsce - choć już bez uroku wielobarwnej jesieni, ale z bogatą historią tego miejsca i Kościoła. Domofon, tabliczka „ks. Piotr Buda”, krótki dzwonek, chwila oczekiwania, z sąsiednich drzwi wygląda Mirek, za chwilę słowa „dobrze, że jesteście” i tak oto rozpoczęło się dla nas kolejne spotkanie Diakonii Wyzwolenia. Od teraz w nowym miejscu, właśnie w parafii św. Stanisława Kostki, w miejscu, gdzie od niedawna posługuje ks. Piotr.

Duża, przestronna salka na plebanii, jest już kilku członków diakonii i uśmiechnięty ks. Piotr - witający każdego, kto tylko przybywa na spotkanie. Jest w tym powitaniu jakby symboliczny, niewypowiadany przekaz pokrzepienia i radości: „dobrze, że jesteś i trwasz…” I to drugie wydaje się być wielkim „Gloria!” i „Alleluja!” w tym dziele KWC i w tym czasie… Przy modlitwie siadamy do stołu i spożywamy Boże plony i owoce pracy naszych rąk. Komu kawa, komu herbata, komu ten, czy tamten kawałek ciasta - ot, tradycyjny obraz gościnnej agape…

„Jezus zapytał matki synów Zebedeusza «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował»”. (por. Mt. 20,20-24) - oto słowo Boże, które posłużyło nam w dzieleniu się ze wszystkimi tym, co Duch Święty podpowiadał, wskazywał - do czego zachęcał i zachęca! Zawsze, zawsze jest to czas „nazywania i porządkowania” naszych myśli, naszych sił i serc…

Podczas konferencji ks. Piotr mówiąc o służbie człowieka zwracał uwagę na cechy charakteryzujące człowieka w jego postawie i działaniu: przeciwstawiał pokorę z pychą, wolność (owoc naszej duszy z przynależności do Pana - obraz naszej radości i godności) z niewolnictwem (nałogami, uzależnieniami ciała i duszy). Wszystko to ma znaczenie w naszej służbie - zarówno Bogu jak i służbie drugiemu człowiekowi. Skąd zatem czerpać siły do działania, do posługi, do służby…? To Chrystus jest jej wzorem doskonałym! To On jest cały zanurzony w posłudze Ojcu, w wypełnianiu Jego woli, w całkowitym oddaniu i posłuszeństwie, w poświęceniu, trudzie i ofierze - także tej największej - krzyżowej, oddanej za nas! Paschalny wymiar miłości i służby, mającej swe źródło w pięknej relacji Syna i Ojca, rozwijającej się i umacniającej w modlitwie (w Ogrójcu), w czerpaniu z Ducha wiary i przynależności do Pana! Czyż nie jest to droga służby i zbawienia! Nasz dom, nasza Ojczyzna, nasza rodzina, my sami i nasza służba ma do czerpania tak wiele z miłości Jezusa – z prawdy i dobra płynących z ofiary krzyża Chrystusa. Choćby jej cząstka, zaczerpnięta do naszego życia, sprawi je nowym i oddanym w służbie Bogu i bliźniemu…!

Te wszystkie myśli zaniesione przed Najświętszy Sakrament mogły trwać w jedności z Jego Ciałem…

A poźniej, już przy stole, dzieliliśmy się tym, co nas poruszyło tego dnia i co wiąże się z posługą w diakonii. Świadectwa o działaniu Ducha w nas, o działaniu dla innych, o dobrych - ale też i złych chwilach, które stały się naszym udziałem, a które tworzą w nas coraz to nowe doświadczenie. To doświadczenie własnie prowadzi do rozeznawania naszego powołania!

Jakże pięknym na zakończenie dnia przeżyciem była Eucharystia – w kościele św. Stanisława, w pięknej scenerii oświetlonego prezbiterium - pośród Świętych, pośród świętego Krzyża i stołu Pańskiego, w pięknym wnętrzu ciemnego i pustego kościoła z witrażami oświetlonymi od lamp „zewnętrznego świata” i modlitwą ks. Piotra, która niosła echem wieczornej ciszy słowa: „ufamy, że w tym pustym kościele modlą się z nami aniołowie i święci, i dusze czyśćcowe proszące o swoje wybawienie – a my z nimi prosząc o potrzebne łaski w naszej służbie…”

Nie było cenniejszej chwili i miejsca na ziemi od tych, które tam przygotował nam Pan!

Zbigniew Pstrągowski