Jak dobrze jest dziękować Ci Panie

Oaza Rodzin II stopnia - Krajnik Górny ‘2012

Świadectwo - to jednak „wielkie” słowo, może po części dlatego, że w pewien sposób zobowiązuje, i tego co się dzieli swoimi przeżyciami, ale i tego, kto czyta; znamy takich którzy nie lubią świadectw… może właśnie dlatego, żeby nie poczuć się „zobowiązanymi”?

„Jak dobrze jest dziękować Ci…”

Na początku chcemy podziękować Panu za wszelkie dobro jakiego doświadczyliśmy przed oazą, w trakcie rekolekcji, a w sposób szczególny za dobro które trwa. Za to, że po raz kolejny poczuliśmy się zaproszeni i potrafiliśmy na to zaproszenie odpowiedzieć. A drobne przeszkody utrudniające życie przed wyjazdem to… też pewien dar łaski.
„O Kanaan, kraju mych snów…”
Uczymy się, jak poruszać się w życiu codziennym. Świat nie jest nam przychylny, ale przecież to nic nowego, bo Mistrz o tym mówił. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwiej, ale przecież nie oto chodzi, aby było łatwiej, aby popłynąć z nurtem, przecież „to zdechłe ryby płyną z prądem”.
„W lekkim powiewie…”
Pustynia - ta, która kojarzy się z piaskiem, słońcem i skrajnymi temperaturami nie jest miejscem wymarłym i bez życia, ale dopiero oaza tętni życiem. Mojżesz wychodził poza obóz, aby się modlić. Warto pójść na pustynię, aby doświadczyć ciszy, gwiaździstego nieba, a czasami Boga obecnego w przyrodzie i tym wszystkim czego nie jesteśmy w stanie zobaczyć na co dzień. Bóg przemawia w ciszy. Zadajemy pytania i oczekujemy natychmiastowej odpowiedzi.  Dziwimy się, że nie ma jej natychmiast, od razu, teraz, już, w tej chwili. Dotarło do nas, że może potrzeba właśnie wyciszenia, spokoju, ciszy, aby można było usłyszeć … szmer wiatru. Pan się nie narzuca, ale zawsze jest gotów nas zaskoczyć. Daje więcej niż oczekiwaliśmy, a nawet podsuwa gotowe rozwiązania.
„Oto ja, …”
Doświadczyliśmy tego, że na pytania, które już dawno zostały postawione, a może o nich zapomnieliśmy i nie oczekiwaliśmy odpowiedzi lub próbowaliśmy „kombinować” po swojemu, teraz otrzymaliśmy odpowiedzi. Zapomnieć można przez życie w ciągłej gonitwie. Mamy takie odczucie, że potrzebna była odpowiednia nasza postawa otwartości, gotowości słuchania, zatrzymanie. My daliśmy się zaskoczyć Panu.

Małgosia i Czarek

Kategoria: