Ecclesia Mater – Mater Ecclesiae

 

Oaza Nowego Życia III stopnia (2012 rok)

W drugim turnusie wakacji (18.07-2.08.2012 r.) dane nam było uczestniczyć w oazie rekolekcyjnej III stopnia w Częstochowie. Oaza została zorganizowana przez wspólnotę Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej. Moderatorami oazy byli: dla grupy Domowego Kościoła - ks. Stanisław Kupczak, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej w Lublinie, dla grupy młodzieży – ks. Piotr Drozd, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej.

W liturgicznej i formacyjnej posłudze kapłanów wspierali dwaj diakoni z Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie: Kamil Jóźwiak i Konrad Koczan. Diakonią rekolekcyjną kierowali Iwona i Robert Cieślakowie z lubelskiej diakonii ewangelizacji.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż podczas rekolekcji odbywała się równolegle formacja młodzieżowa oraz Domowego Kościoła. Żyliśmy w prawdziwej wspólnocie pod jednym dachem niezwykle gościnnego Domu Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Częstochowskiej. Niemalże wszystkie nasze działania, poza pracą w grupach, odbywały się razem. Wspólne modlitwy, Eucharystie, pielgrzymowanie, poznawanie misterium Kościoła i jego wspólnotowości, praca, często także odpoczynek sprawiały, że ubogacaliśmy się wzajemnie.

Celem naszej oazy było odkrycie misterium Kościoła, drogą, którą wytyczają słowa: Ecclesia Mater – Mater Ecclesiae. Każdego dnia dane nam było poznawać niezmierne bogactwo Kościoła. Bogactwo wywodzące się bezpośrednio z Chrystusa, żywe, przekazywane przez wieki wiarą Jego namiestników, rozlewające się na lud Boży. W trakcie naszej niezwykłej, duchowej podróży spotykaliśmy się z Kościołem Żywym, z jego różnorodnością. Urzekały nas poznawane przeróżne drogi do Jezusa. Drogi ludzi zgromadzonych we wspólnotach, jak i duchownych przebywających w klauzurowych zgromadzeniach za murami, w pełnym oddaniu i wolności przed Chrystusem…    

Czerpaliśmy i dawaliśmy jednocześnie siebie sobie nawzajem. Odczuwalne na każdym kroku było zawierzenie wszystkich naszych starań Chrystusowi, który tak naprawdę uzdalniał i uzdalnia nas do czegokolwiek. Spragnieni ciągłego doznawania Jego miłości staraliśmy się do niej zbliżać na tyle, na ile pozwalały nam nasze umysły, nasza zwykła, ludzka wytrwałość…

Bogu wdzięczni za dany nam czas, który do Niego należy i Wspólnotę, którą nas obdarowuje
Małgosia i Adaś

 

 

Kategoria: