Duch Święty jest duszą Kościoła

 

Ksiądz Paweł Kasprzyk w swojej konferencji ukazał nam tę prawdę i „wielką tajemnicę” obecności Ducha Świętego w Kościele i bycia duszą tego Kościoła. Skoro Duch Świety jest duszą Kościoła i działa poprzez haryzmaty, który miesza języki po to, aby przełamywać bariery, to i jest obecny w naszym małżeństwie, pod warunkiem, że się na niego otworzymy. On obdarza nas darami: darem modlitwy, jedności, miłości, radości, pokory, cichości, służby… Jak te dary wykorzystujemy, jak tymi darami obdarzamy siebie na wzajem, jak nimi żyjemy? I tutaj ks. Paweł mocno poruszył nasze serca. Postawił wiele znaków zapytania, wiele tematów, nad którymi powinniśmy się pochylić. Kościół jest żywy i święty, tak jak Chrystus. Jaki byłby Kościół gdyby nie było w nim Ducha Świętego? Byłby tylko zwykłą instytucją. Jaki jest? Jest taki, jakimi my jesteśmy. My dajemy świadectwo o Chrstusie i Jego Kościele. On nam daje siłę, wiarę i moc. Bez niego nic nie możemy uczynić. Duch Święty jest duszą Kościoła, ale także duszą małżeństwa sakramentalnego, który jest też Kościołem.

Ks. Adam natomist w swojej homilii ukazując życie i postawę św. Józefa – porównał Ducha Świętego do wiatru. Duch Święty jest wiatrem, który wieje i popycha, ale by popłynąć trzeba postawić żagle. Nie zawsze trzeba dużo mówić. I tu przykładem, idealnie pasującym do tematu naszej konferencji, jest właśnie św. Józef, który był człowiekiem jak każdy z nas przeżywającym radości i borykającym się z problemami, lecz zawsze posłuszny Duchowi Swiętemu. Jego słuchał i wykonywał to, co nakazał mu anioł – Boży posłaniec. Duch Święty jest duszą Kościoła. On działa: w Kościele, w rodzinie, w pracy, w każdej chwili naszego życia. Jest przy nas, tylko my go ciagle nie doceniamy i nie zauważamy. W konsekwencji, robiąc sobie rewizję życia zauważamy, że idziemy drogą, którą On nam wyznacza. Patrząc na dzisiejszy dzień można zobaczyć, ile pokonaliśmy przeszkód, ile było wymówek aby nie pójść na to dzisiejsze spotkanie. A jednak i mimo wielu przeciwności losu przyszliśmy i byliśmy jedną wielką radosną rodziną, jak niegdyś pierwsi chrześcijanie. 

Ojciec Święty Franciszek w swojej homilii powiedział: „Kościół jest wezwany, by dać się prowadzić przez Ducha Świętego, przybierając postawę otwartości, gotowości uczenia się i posłuszeństwa. Chodzi tu o perspektywę nadziei, ale jednocześnie perspektywę mozołu, ponieważ zawsze jest w nas pokusa, aby opierać się Duchowi Świętemu, bo miesza, rusza z miejsca, każe chodzić, przynagla Kościół, by szedł naprzód. A zawsze łatwiej i wygodnej zasiąść na swoich statycznych i niezmiennych pozycjach. W rzeczywistości Kościół dochowuje wierności Duchowi Świętemu na tyle, na ile nie usiłuje Go uregulować i oswoić. Kościół jest wierny Duchowi Świętemu, kiedy oddala pokusę wpatrywania się w siebie. A my, chrześcijanie, stajemy się prawdziwymi uczniami misjonarzami, zdolnymi pobudzać sumienia, jeśli rezygnujemy ze stylu defensywnego, aby pozwolić, by nas prowadził Duch Święty”. Kiedy przełamujemy krąg naszego egoizmu, wychodzimy z naszych ograniczeń i podchodzimy do innych, aby ich spotkać, słuchać, pomagać im, to dzieje się tak dlatego, że pobudził nas Duch Boży.

W dobrym zgłębieniu tego zagadnienia i rozmodleniu czuwało jak zawsze wiele osób. Dziękujemy kapłanom: ks. Adamowi Polaszczykowi i ks. Pawłowi Kasprzykowi za ich wielki wkład, za bogatą konferencję, homilię oraz za spowiedzi i sprawowanie Eucharystii. Następnie niezastąpionej diakonii wychowawczej; Ewie Węgrzyn, Agnieszce i Robertowi Dzierzęckim oraz Agatce Kłodawskiej, diakonii muzycznej w osobie Tomka Lisowskiego oraz wszystkim biorącym udział w oprawie liturgicznej sprawowanej Eucharystii. Za to dobro dziękujemy Duchowi Świętemu i Wam - Kochani.

Krysia i Zbyszek Zawalowie - rejon Słoneczne

 

Kategoria: