Adwentowy Dzień Wspólnoty rejonu Słoneczne - 13.12.2014

 

„Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego.
Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.
Łk 10, 38-42                          

 

Adwent
Co to jest adwent? Najkrócej można powiedzieć, że jest to czas oczekiwania na przyjście kogoś dla nas najważniejszego, Boga – Człowieka. A skoro tak, no to trzeba się przygotować.

Rozpoczyna się więc przygotowanie. Nie ważne, czy jest się osobą wierzącą, czy niewierzącą. Wszystkich ogarnia szaleństwo przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia. Na placach ustawiono choinki, a na nich rozbłysnęło tysiące światełek. Co jedna, to piękniejsza. W sklepach przebrane za anioły dziewczęta zachęcają do kupna opłatków wigilijnych. Witryny sklepów aż kapią od złota i czerwieni. W supermarketach tłok, bo trzeba jeszcze kupić prezenty pod choinkę, dekoracje świąteczne. Przy okazji świąt warto zrobić mały remoncik, wymienić  dywan, a może kupić nowy telewizor.  W supermarketach spożywczych podobnie. Pogoń za mięsem, wędliną, kaczką czy indykiem. Jeszcze tyle trzeba kupić, nie mówiąc o przygotowaniu potraw wigilijnych, a święta tuż, tuż… czy zdążymy? Wreszcie przychodzą święta. Wieczerza wigilijna, trzeba wyjść na pasterkę przywitać przybyłego Gościa i zaprosić Go do siebie, do swojej rodziny, do swojego życia, ale na to już brakuje siły.  

Adwent, to także adwent Boga. Oczekiwanie Boga na człowieka, który gdzieś w tym pędzie współczesnego świata zatracił hierarchię wartości, który zapomniał, że wyszedł z domu Ojca i do Niego wróci. On czeka na wszystkich, niezależnie od wyznania, koloru skóry, narodowości, wykształcenia czy zasobności kieszeni… Dla Niego nie ma podziałów na biednych i bogatych, na wykształconych i bez wykształcenia, na…, na… . Dla Niego wszyscy ludzie, to jedna wielka wspólnota. To Jego dzieci, które Go dzisiaj odrzucają. Mimo tego On czeka na każdego.  Tylko czy na pewno człowiek chce do niego wrócić?  

 

Dokąd idziesz Homo?  Dokąd idziesz człowiecze?
Adwent to minuty, godziny, dni i upływające lata życia, to okres oczyszczania serc oraz pogłębiania miłości  
i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej. Dlatego też adwent jest nie tyle czasem pokuty, ile czasem pobożnego i radosnego oczekiwania, w którym wszystko ma swoje miejsce: praca, nauka, rodzina, wypoczynek, świętowanie… modlitwa.  

Tak rozumiejąc adwent rodziny naszego rejonu zgromadziły się w Domu Pielgrzyma, gdzie wspólnie przeżywały Dzień Wspólnoty i wysłuchały konferencji na temat znaczenia jedności we wspólnocie, co przeszkadza w budowaniu jedności i jak ją budować na wzór jedności Boga Ojca i Syna w Duchu Świętym. Ks. Adam Polaszczyk w konferencji, pt. „Jedność” przypomniał, że człowiek został powołany do wspólnoty, a więc szczęśliwy jest tylko we wspólnocie z innymi ludźmi. Jezus modlił się do Ojca, aby Jego uczniów oraz tych, którzy za ich sprawą uwierzą w Niego, połączyła jedność. Tym samym postawił swoją relację z Ojcem za wzór dla nas. Tak, jak Ojciec i Syn są jedno, a nie ma niczego, co by ich oddzielało, tak też uczniowie Jezusa mają stanowić jedno w Synu. Co więcej, ma się to dziać tu na ziemi, na znak dla świata i dla wszystkich, którzy szukają prawdy. Nie wolno się dzielić i mówić: ja jestem Pawłowy, ja Apollosowy, ja Kefasowy - wszyscy mamy być Chrystusowi. Mamy zniszczyć, znieść wszelkie cechy odróżniające nas od siebie, by powstał wreszcie jeden Kościół, a zasadą jedności Kościoła jest sam Bóg Trójjedyny, o czym pisze św. Paweł w Liście do Efezjan: „Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich”(Ef 4,5-6).

Zgłębiając w grupach powyższe zagadnienie zauważono, że w budowaniu jedności, która jest jednym z przymiotów Kościoła, niezbędne jest bycie autentycznym we wszystkich wymiarach życia. Człowiek, który ma świadczyć sobą, ma tchnąć autentyzmem. Trzeba być człowiekiem głębokiej modlitwy osobistej, podczas której zawiązuje się więź z Bogiem, która tworzy naszą osobowość, która daję siłę dawania świadectwa swoim życiem, swoją postawą wobec Boga i ludzi. Trzeba mieć też świadomość, że jest to misja, która wymaga ofiary i poświęcenia.

Tematem kolejnej konferencji, którą poprowadziła Ewa był „Namiot spotkania”, czyli modlitwa osobista w rozumieniu założyciela Ruchu Światło-Życie, ks. Franciszka Blachnickiego, a która ma swoje źródła w Piśmie Świętym – w Księdze Wyjścia opisującej modlitwę Mojżesza: Mojżesz wziął namiot i rozbił go poza obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania (…). Ile razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem (…). A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem (Wj 33, 7-11).  

Oba tematy konferencji były ściśle powiązane ze sobą i pozwoliły na zastanowienie się, jak przeżywamy swój osobisty adwent, swoje oczekiwanie na przyjście Chrystusa. Czy stanowimy jedność z Bogiem Ojcem? Czy jesteśmy jednością we wspólnocie Kościoła, Ruchu, parafii…? Adwent, to czas dany człowiekowi na zatrzymanie się i podjęcie dialogu z Bogiem, a nade wszystko posłuchanie Go w ciszy. On mówi przez podmuch wiatru, szelest liści, szum morza, piasek pustyni, drugiego człowieka, przez sakrament pokuty i pojednania… i daje Nadzieję. Czy potrafię zatrzymać się, wejść do namiotu i powiedzieć – oto jestem Panie?  

Zwieńczeniem Dnia Skupienia była Eucharystia, a po niej radosna agape. Przedłużeniem adwentowego rozważania stały się rekolekcje parafialne głoszone przez ks. Krzysztofa Krawca.

Krystyna Zawal

Kategoria: