28.02.2015 Wielkopostny dzień wspólnoty w rejonie Pomorzany

 

28 lutego 2015 roku członkowie DK rejonu Pomorzany zgromadzili się o godzinie 15.00 w kościele pw. Matki Bożej Jasnogórskiej na Wzgórzu Hetmańskim. Kolejny Wielkopostny Dzień Skupienia w naszym życiu, w pracy naszej wspólnoty. Czas dany przez Pana i tak bardzo potrzebny. Czas, w którym najpełniej wyraża się Jego miłość. 

Temat bliski każdemu: Kochać ubogich - dzielić się sobą i posiadanymi dobrami. Nasz ksiądz moderator, proboszcz tutejszej parafii, ks. Andrzej Buczma wprowadził nas w rozważania o miłości. Zwrócił uwagę, że dostrzeżenie człowieka z jego potrzebami, ocena tych potrzeb i przyjście z pomocą to zwykła, ludzka życzliwość. Aby to była miłość potrzebna jest ofiara. Miłość pojawia się, gdy dar, jaki czynimy drugiemu człowiekowi, coś nas kosztuje, jest umniejszaniem siebie. Ale aby mieć w sobie taką miłość i przynosić owoce, potrzeba zakorzenienia w Chrystusie, w Jego ofierze i miłości. Jak to czynić? Podobnie jak latorośle (młode pędy krzaku winnego) wydają owoc, powinniśmy się nieustannie odnawiać. Oczywiście, z pomocą łaski Bożej. Wtedy będziemy przynosić błogosławione owoce, a nasze serca będą otwarte na Bożą miłość i na drugiego człowieka.

 Po konferencji ks. Andrzeja wysłuchaliśmy poruszającego świadectwa Piotra Rochny na temat czynienia daru z samego siebie. Następnie wpatrując się w Najświętszy Sakrament, adorowaliśmy w ciszy Jezusa, rozważając słowo Boże. 

Czas pracy w kręgach zawsze wydaje się za krótki. Dzieliliśmy się spostrzeżeniami na temat przejawów ubóstwa, form pomocy ludziom ubogim, trudnościami, a zwłaszcza naszymi wewnętrznymi oporami i egoizmem. Padały stwierdzenia, że nasz Ruch wychowuje do służby - w rodzinie, wspólnocie, parafii. Więc jeśli nie chcemy służyć, to źle się formujemy. To być może, nie przyjmujemy daru, jakim jest nasza wspólnota i nie mamy co ofiarować drugiemu człowiekowi?! Mocne słowa! Zostaną one zapewne w naszych sercach i skłanią do podejmowania z większym zapałem i ofiarą służby na rzecz drugiego człowieka. 

Z tymi refleksjami udaliśmy się na Eucharystię - to zawsze czas szczególny. Czas głębszego zakorzenienia się w Chrystusie. Po Mszy św. podsumowaliśmy pracę w  kręgach, a następnie udaliśmy się na agape. 
Błogosławiony czas! Szkoda, że tak wielu z nas nie było. Niektórych pokonały panujące wokół wirusy. Ale na prośbę naszej pary rejonowej, wszystkich nieobecnych objęliśmy modlitwą. 

IH

Kategoria: