2013.02.16 Wielkopostny Dzień Skupienia rejonu Stargard

 

Wielkopostny dzień skupienia przeżyliśmy 16 lutego 2013 roku w Pyrzycach, w parafii pod wezwaniem św. Ottona. Szczególną radością tego dnia było przyjęcie do wspólnoty Domowego Kościoła pięciu małżeństw – drugi, samodzielny już, pyrzycki krąg. Rozpoczęliśmy Namiotem Spotkania, po którym uczestniczyliśmy w Eucharystii, a podczas niej wysłuchaliśmy konferencji wygłoszonej przez ks. Zbigniewa Rakieja na temat powszechności Kościoła. Zmarznięci, ale umocnieni duchowo, udaliśmy się do salek na dalszą część spotkania. Po dzieleniu się słowem Bożym, zatrzymaliśmy się nad słowami fragmentu homilii ks. Franciszka Blachnickiego.

W kontekście słów naszego założyciela, wygłoszonej konferencji oraz naszych osobistych przemyśleń i doświadczeń szukaliśmy odpowiedzi na pytania:

- dlaczego powszechność Kościoła jest ważna, wartościowa, piękna? Jakie są moje doświadczenia?
- dlaczego powszechność Kościoła jest trudna? Jakie są moje doświadczenia?
- co mogę zrobić w mojej eklezjoli (małej grupie/ kręgu/ wspólnocie /rejonie…), żeby było w niej lepiej widać powszechność Kościoła?

A oto wnioski z naszych rozważań:

  • Powszechność Kościoła jest ważna, wartościowa, piękna ponieważ łączy w sobie różnorodność kultur, obyczajów, daje szansę na wzajemne ubogacanie się różnorodnymi darami, talentami, charyzmatami. Stwarza okazję wzajemnej służby naszymi talentami i różnymi rodzajami łaski. Jesteśmy od siebie zależni i potrzebujemy się nawzajem. Chrystus czyniący Kościół powszechnym jest dla nas źródłem otwartości na innych, również na różne drogi prowadzące do Boga.
    Okazją do doświadczania jedności w różnorodności są dla wielu z nas rekolekcje, dni wspólnoty, kiedy mamy szczególną okazję wymiany doświadczeń, zdań, do spotkania rozmaitych osobowości, Powszechność Kościoła to w końcu szansa na osiągnięcie największego z możliwych darów, jakim jest zbawienie dla każdego.
  • Powszechność Kościoła jest trudna ze względu na naszą ograniczoność, powierzchowność, zamknięcie w sobie, wstydliwość. Często większą trudność stwarza nam odkrywanie się i bycie autentycznym w dużych, różnorodnych, anonimowych grupach. Obawiamy się braku zrozumienia. W mniejszych grupach łatwiej nam otwierać się i akceptować. Trudne jest wyrzekanie się siebie, naszego „chciejstwa”, ciągłe umieranie dla siebie, odnajdywanie oblicza Boga w człowieku przykrym dla nas, człowieku, którego ciężko nam zrozumieć i pokochać. To także nieustanny wysiłek odnajdywania swego miejsca we wspólnocie.
  • Aby lepiej widoczna była powszechność kościoła w naszych wspólnotach, konieczne jest otwarte przyznawanie się do wiary poparte świadectwem życia oraz wskazywanie na wiarę, jako na źródło naszych postaw. Istotne jest wykorzystywanie potencjałów, talentów naszych współbraci, zachęcanie ich do służby, do udziału w przedsięwzięciach w parafii, wspólnocie. Olbrzymią rolę w działaniach tych odgrywa modlitwa. Zapewnia ona owoce jedności we wspólnocie z naszymi bliźnimi i Panem Bogiem. Błogosławiony jest też brak poczucia samowystarczalności oraz świadomość swoich słabości, dzięki którym zrozumiemy niedoskonałości w drugim człowieku, a owoce naszych poczynań przypiszemy Panu Bogu, a nie sobie. W Nim też będziemy pokładać ufność, od Niego oczekiwać sił i On będzie nas prowadził.

 Sylwia i Robert Wolarzowie